Przyjeżdżając do jakiegoś kraju, nie znajdujemy się w jakiejś zamkniętej enklawie, ale w miastach czy wioskach. A w nich jak wiadomo, żyją i funkcjonują ludzie, z którymi ciągle będziemy mieli do czynienia. Z przedstawicielami innych narodów, z całą pewnością będziemy też mieli do czynienia w pracy. Albowiem bardzo rzadko zdarza się, że w zakładzie pracy będą tylko Polacy. W związku z tym, chcą nie chcąc musi się jakoś z innymi ludźmi integrować. Jak to wygląda w rzeczywistości? Jest z tym bardzo różnie. Jedni chętnie nawiązują znajomości z ludźmi o innej narodowości, a inni nie bardzo. Bardzo duży wpływ na to ma znajomość języka, którym posługują się wszyscy wokoło. Jeżeli ktoś z Polski ten język zna i rozumie, wtedy integracja przebiega szybko i sprawnie, jeżeli nie, to siłą rzeczy trudno do niej doprowadzić.

Z całą pewnością najlepiej aklimatyzują się na emigracji dzieci. Albowiem nawet jeżeli nie znają na początku języka, to bardzo szybko się go uczą i mogą spokojnie komunikować się ze swoimi rówieśnikami. Nie mają oni w stosunku do nich żadnych oporów czy też kompleksów, co jest całkowitym przeciwieństwem do osób dorosłych. Starsi, którzy nawet posługują się lokalnym językiem, często boją się, że powiedzą coś źle lub w sposób niezrozumiały i w związku z tym wolą nie mówić nic. Na pewno taka postawa nie ułatwia nawiązywaniu nowych znajomości a tym bardziej integracji z lokalnym środowiskiem. Dlatego wielu naszych rodaków, nigdzie nie wychodzi z domu, a jeśli już to tylko do polskich kościołów i do polskich sklepów.

Czy Polacy dobrze odnajdują się w nowej dla siebie rzeczywistości? Z reguły tak. Zwłaszcza ludzie młodzi. Mają oni wielu przyjaciół często z różnych krajów. Nie mają kompleksów i czują się „ludźmi światowymi”. Trochę gorzej wygląda to u osób starszych, którzy często zamykają się w swoim świecie i nie szukają niczego poza nim. Nie wpływa to dobrze na ich psychikę i niejednokrotnie kończy się szybkim powrotem do Polski, nawet jeśli mieli oni dobrą i dobrze płatną pracę