Uczenie się angielskiego języka dla części ludzi jest przyjemne a inni traktują ją jak przykry obowiązek. Najczęściej jest to indywidualne podejście uczących się. Tak czy inaczej angielski dziś jest tak powszechnie używany, że nie warto być całkowitym ignorantem w temacie używania tego języka. Lecz osoby, które żalą się na nieznajomość języka, mogą spać już bez obaw. Od jakiegoś czasu możemy już nabyć kieszonkowy słownik i mozolnie wertować strony, żeby w końcu odnaleźć szukany wyraz. Lecz jest to niezbyt wygodny sposób.

Prościej i znacznie wygodniej jest mieć przy sobie translator kieszonkowy, czyli tłumacz angielsko polski w elektronicznej wersji. Taki translator ma mocno zaawansowane metody translacji, gdyż może dość dobrze tłumaczyć niezbyt trudne zdania. Największą ilość możliwości jak zwykle mają użytkownicy internetu. W internecie można znaleźć sporą ilość słowników, które różnią się między sobą zakresem tłumaczeń i dodatkowymi możliwościami dla internautów. Najpowszechniejszy obecnie jest słownik angielsko polski uruchomiony przez Google, znany jako Google Translator. Poza podstawowymi funkcjami translacji pojedynczych słów, można za jego pomocą tłumaczyć całe wyrażenia, lecz tłumaczenie nie jest do końca zadowalające. Nie poleca się go do oficjalnych tłumaczeń, gdyż może zawierać sporą ilość braków i nieścisłości.

Solidny tłumacz angielsko polski bowiem nie może tłumaczyć bezpośrednio polskich zwrotów i słów na inne języki. Trzeba bowiem wziąć pod uwagę całość tekstu, bo przeważnie dopiero przy tym wynika cały kontekst. Z tego też powodu nawet najbardziej popularny tłumacz angielsko polski powinno się używać przy chociaż niewielkiej znajomości danego języka, w innym przypadku łatwo o pomyłkę.